Najbardziej wiarygodny post-processing

Pracując w symulacjach często słyszę coś w stylu… no dobrze, potrafisz stworzyć te wszystkie kolorowe animacje, ale jak to się ma do rzeczywistości? Czy symulacje są dokładne? Moja odpowiedź prawie zawsze jest dość wymijająca, bo dokładność symulacji zależy przede wszystkim od jakości danych, do których mam dostęp. Jednak ogólnie rzecz biorąc odpowiedź brzmi – tak! Mądrze stworzone modele numeryczne dają zadziwiająco dobre wyniki. Mimo, że stosujemy pewne uproszczenia, świadomie przymykamy oko na pewne rzeczy to i tak finalnie potrafimy odwzorować rzeczywistość. Czasem nawet zdarza się tak, że to rzeczywistość daje nam namiastkę tego co widzimy w symulacjach. Taka rzecz miała miejsce w tym wideo z helikoptera. Natura nie przestaje zadziwiać 🙂 Dla porównania wrzuciłem wyniki z symulacji wykonanej w WAKE3D.

Niewątpliwą zaletą posiadania grupy na facebooku jest to, że zawsze dowiem się czegoś ciekawego. W kontekście tego konkretnego wpisu mogłem się dowiedzieć czegoś więcej na temat sposobu w jaki powstają takie wiry. Cytując Janka Muchowskiego – są to wiry końcówkowe/wierzchołkowe związane z powstawaniem siły nośnej na płacie o skończonym wydłużeniu, a przykładem takiego płata jest niewątpliwie łopata wirnika. Kiedy ciśnienie w wirze spadnie poniżej ciśnienia nasycenia pary wodnej w powietrzu możemy obserwować właśnie takie efektowne “wizualizacje” wirów.

Wybuch kontrolowany

Część z was na pewno słyszała o tym, że SpaceX z premedytacją zniszczyło jedną ze swoich rakiet (jeśli kogoś to ominęło to polecam obejrzeć ten filmik). Tak się składa, że podobne testy przeprowadziła też Amerykańska Agencja Kosmiczna NASA. W ich przypadku przedmiotem kontrolowanego zniszczenia był największy istniejący zbiornik na paliwo rakietowe. W czasie testu próbowano odwzorować warunki lotu rakiety przy użyciu azotu i tłoków hydraulicznych. Taki zabieg pozwolił na wytworzenie odpowiedniego ciśnienia oraz sposobów obciążeń w zbiorniku. Okazało się, że w momencie rozszczelnienia, obciążenia oddziałujące na zbiornik były o około 2.6 razy większe od obciążeń nominalnych określonych w procesie projektowym. Z punktu widzenia obliczeń numerycznych najciekawszym jest fakt, że modele komputerowe pozwoliły określić moment zniszczenia z marginesem błędu wynoszącym około 3%. To niezbity dowód na to, że współczesne programy do symulacji już są i będą nieodzownym elementem procesu projektowania wszystkich konstrukcji mogących mieć wpływ na ludzkie życie. Źródło